Ostatnio miałam mały przestój w robótkach ponieważ był u nas .. wysyp grzybów.Takie cudności znajdywaliśmy z dziećmi w lesie.
Jeszcze w zeszłym roku Kamilek(3 lata) był trochę za mały na długie leśne spacery ale w tym roku spokojnie chodził z nami nawet 1,5 godz po lesie i nie narzekał.To jego starsza siostra Agatka(6lat) marudziła, więc odstawiliśmy ja do przedszkola i poszliśmy na grzyby rano.Jest tak ciepło jak na pażdziernik a do tego tak pięknie w lesie.
Pomalutku wyszywam kota brytyjskiego, narazie jest tyle
Robię też sobie sweterek.Postanowiłam wypróbować kombinację 2 nitek microfibry( Divy) i mocherku (Angory de lux).Diva jest czarna a Angora śliwkowa, efekt nawet całkiem fajny.
;)
poniedziałek, 8 października 2012
czwartek, 27 września 2012
Chusta i kociaki
Skończyłam chustę z Angora Batik, poszły 2 motki i jeszcze trochu jasno błekitnego akrylu z zapasów.
Pumcio nasz nowy czarny kocurek został już odrobaczony,będą jeszcze szczepienia,pan weterynarz zaleca też kastrację.Narazie ciągle oswajamy bo jeszcze trochę dzikus z niego i do domu jeszcze nie wchodzi.
Fela nie przepada za Pumciem ale pomału zaczyna akceptować jego obecność.Staruszka moja kochana:)
Zostałam ostatnio zarażona przez moją Ciocię wiklina papierową no i skręcam te rureczki.Zrobiłam taki koszyk(jeszcze krzywulec z niego ale to pierwszy) i parę serc, pomalowałam na biało i kremowo.Serca bardzo podobały by mi się na choince no więc do roboty....pozdrawiam!
Pumcio nasz nowy czarny kocurek został już odrobaczony,będą jeszcze szczepienia,pan weterynarz zaleca też kastrację.Narazie ciągle oswajamy bo jeszcze trochę dzikus z niego i do domu jeszcze nie wchodzi.
Fela nie przepada za Pumciem ale pomału zaczyna akceptować jego obecność.Staruszka moja kochana:)
Zostałam ostatnio zarażona przez moją Ciocię wiklina papierową no i skręcam te rureczki.Zrobiłam taki koszyk(jeszcze krzywulec z niego ale to pierwszy) i parę serc, pomalowałam na biało i kremowo.Serca bardzo podobały by mi się na choince no więc do roboty....pozdrawiam!
niedziela, 16 września 2012
Oswajanie zwierza
Niedawno przyplątał się do nas czarny kocurek.Przychodził na dokarmianie ale ostatnio przebywa praktycznie cały czas na naszym podwórku.Jest dość dziki ale czasem przy jedzeniu udaje mi się go pogłaskać.Jest piękny,bardzo mi się podoba i przypomina mi pewnego kota z dzieciństwa.Dzieci ochrzciły go już:Puma:).Dzisiaj próbowałam się troszkę z nim pobawić ale ciągle sam nie podchodzi i nie daje się pogłaskać.Zna ktoś może jakiś sposób na oswojenie takiego zwierza? :)
Będąc nadal w kocim temacie pochwalę się moimi myszkami.Nie maja jeszcze ubrań ale docelowo będą chłopcem i dziewczynką.
Będąc nadal w kocim temacie pochwalę się moimi myszkami.Nie maja jeszcze ubrań ale docelowo będą chłopcem i dziewczynką.
wtorek, 11 września 2012
Komin skończony...
Parę dni temu udało mi się skończyć komin, dodałam mu 2 pompony na szydełkowym sznureczku i teraz komin można również przymarszczyć lub jak kto woli zawinąć.Może też posłużyć za kaptur.
Robię też pierwsze przymiarki do ozdób na Boże Narodzenie.Powstały już materiałowe serducha i dwa pingwiny jednak jeden powędrował już dzisiaj z moją młodą sąsiadeczką Zuzią do nowego domku:) został drugi i będę chyba musiała mu szybko towarzyszy uszyć:) pozdrawiam!
Robię też pierwsze przymiarki do ozdób na Boże Narodzenie.Powstały już materiałowe serducha i dwa pingwiny jednak jeden powędrował już dzisiaj z moją młodą sąsiadeczką Zuzią do nowego domku:) został drugi i będę chyba musiała mu szybko towarzyszy uszyć:) pozdrawiam!
czwartek, 6 września 2012
Działam ,działam...;)
Dzisiaj zrobiłam nalot na szmateks,kupiłam 2spore kawałki materiałów.Jeden czerwony( z myślą już o ozdobach na święta) a drugi ciemno granatowy w drobne białe kropki. Ten drugi już dziś wypróbowałam szyjąc piórnik na ołówki , wolne miejsce zostawiłam na kredki(marzą mi się te bezdrzewne z Progresso:) tak,tak...pozazdrościłam tym wszystkim pierwszoklasistą i przedszkolakom :) też chcę piórnik! :D
Działam też z kolejną chustą na szydełku.Wyrobiłam jeden motek i czekam na dostawę kolejnego.
No i tak czekając....zabrałam się za komin .Będzie dość gruby bo taka jest też włóczka z której go robię,Everest, kolorek niby fiolet,niby róż.
Pozdrawiam cieplutko!
Działam też z kolejną chustą na szydełku.Wyrobiłam jeden motek i czekam na dostawę kolejnego.
No i tak czekając....zabrałam się za komin .Będzie dość gruby bo taka jest też włóczka z której go robię,Everest, kolorek niby fiolet,niby róż.
Pozdrawiam cieplutko!
Subskrybuj:
Posty (Atom)